Ten czas, w którym Ciebie nie ma
jest czasem, w którym jest huragan.
Odezwij się do mnie, otwórz oczy. Chcę w nich zobaczyć wszystko, czego nie widzę w listach. Bo listów nie ma.
Gdzieś tam mam nadzieję, że jesteś w tym tłumie niezrównoważonych oczu i miast. Tylko ja nie potrafię cię rozczytać.
Może to dobrze. Może ta cisza jest mi bardziej potrzebna niż krzyk. Ta nieobecność twoja. Wystarczą dzwonki w mojej głowie. Wystarczy, że gapię się w okno i widzę świat.
Wszystko dziś może zmieścić się w moich oczach.
Wszystko.
Oprócz Ciebie.